Zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

​Policjanci ze Skoków (woj. wielkopolskie) poszukują oszusta, który podawał się za ratownika medycznego i jeździł karetką na sygnale. Mężczyzna obrał sobie za cel księży. Twierdził, że przewozi krew lub chorego i wyciekło mu paliwo – prosił o pieniądze, by zatankować i dojechać do celu.

Jak poinformował oficer prasowy KPP w Wągrowcu mł. asp. Dominik Zieliński, ze wstępnych ustaleń policji wynika, że w ub. piątek „mężczyzna poruszał się ambulansem na sygnale, a w rozmowie przedstawiał historie – że przewozi krew, albo że przewozi chorego i awarii uległ bak; wyciekło paliwo i musi zatankować za 200-300 złotych, aby dojechać do celu”.

Zieliński podał, że zgłoszenia o oszustwie i próbie oszustwa policja otrzymała od księży i prowadzących kancelarie w parafiach na terenie gmin Skoki, Damasławek i Kłecko. Mężczyzna dwukrotnie zdołał osiągnął cel; po otrzymaniu pieniędzy ślad po nim ginął.

Policja zaapelowała do osób, które w ub. piątek były świadkami działania oszusta w Skokach, Damasławku, bądź Kłecku, lub posiadają informacje, które mogą pomóc policjantom w zatrzymaniu podejrzewanego o kontakt z Komisariatem Policji w Skokach tel. 47 774 63

 

Komentarze: