Postanowieniem z dnia 14 października 2022 roku, Sąd Rejonowy w Warszawie odrzucił wniosek poszkodowanych wierzycieli Quantum Fund (dawna grupa Gent Holding) w sprawie otwarcia postępowania sanacyjnego. Odmówił również otwarcia przyśpieszonego postępowania układowego dłużnika w celu zawarcia układu częściowego. Ponadto Sąd uznał, że QF- dawny Gent Holding, z portfelem ponad 140 mln zł długów, nie spełnia warunków do restrukturyzacji, lecz do ogłoszenia upadłości. Poszkodowani wierzyciele sprzeciwiają się tej decyzji i składają zażalenia na postanowienie Sądu.

Układ upadłościowy czy układ zamknięty

Sąd podejmując decyzję o upadłości wyznaczył również syndyka, który ma przeprowadzić postępowanie upadłościowe. Co ciekawe, pomimo sprzeciwu wierzycieli Sąd na syndyka wyznaczył doradcę restrukturyzacyjnego Pana Krzysztofa Gołąba.

Krzysztof Gołąb pełnił dotychczas rolę nadzorcy przymusowego spółki. O doradcy restrukturyzacyjnym zrobiło się głośno kilka dni temu za sprawą artykułu dziennikarzy Onetu pt. „Afera upadłościowa i kontrowersyjny syndyk. Samorządy zawodowe mają kłopot ze skargami na Krzysztofa Gołąba”.

W artykule Onetu czytamy: „Różne firmy w całej Polski uważają, że warszawski adwokat Krzysztof Gołąb, który działa jako syndyk, celowo przedłuża prowadzenie ich upadłości i wpędza je w kłopoty, bo dzięki temu zarabia olbrzymie pieniądze.

Miałby wzbogacać się na wynajmie tych samych pomieszczeń, zlecaniu dziwnych ekspertyz i sztucznych pozwach. Jego działalność do tej pory nie została zakwestionowana przez sądy. Jak się okazuje, część byłych sędziów z sądu upadłościowego w Warszawie po zdjęciu togi zaczęła współpracować z Gołąbem.

Kilka osób, w tym znana profesor Ewa Łętowska, na Krzysztofa Gołąba poskarżyła się do warszawskiej izby adwokackiej, której jest członkiem. Żadna z tych spraw do tej pory się nie zakończyła.

Rzecznik dyscyplinarna Izby Adwokackiej w Warszawie powiedziała Onetowi, że prowadzenie postępowań w sprawie Gołąba utrudnia fakt, że zastrzeżenie dotyczą jego działalności nie jako adwokata, lecz jako syndyka. A to już inny samorząd, do którego, jak sprawdził Onet, Gołąb się nie zapisał”.

Wobec powyższych informacji, obawy poszkodowanych inwestorów stają się bardzo zasadne. Wierzyciele już wcześniej informowali Sąd o swoich niepokojach i zastrzeżeniach do działań nadzorcy Krzysztofa Gołąba.

Z informacji do których dotarli nasi dziennikarze wynika, że kilku poszkodowanych wierzycieli postanowiło złożyć do Prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez nadzorcę przymusowego. Ponadto w zażaleniu na postanowienie Sądu o upadłości, poszkodowani wnioskują również o zmianę syndyka w przypadku utrzymania postanowienia w mocy.

Gdzie jest majątek Quantum Fund i spółek powiązanych?

Poszkodowani działalnością spółek z grupy Gent Holding sugerują, że odpowiedzi należy szukać w podejrzanych transakcjach zawieranych przez spółki z grupy GH już po utracie płynności, w wyniku których część projektów nieruchomościowych znalazła się poza grupą.

Krzysztof Gołąb, dotychczasowy zarządca przymusowy, a teraz syndyk spółki, zapowiada, że „wszystkie transakcje rozporządzające majątkiem spółki, dokonane przed złożeniem wniosku o upadłość QF, będą analizowane pod kątem możliwości ich ubezskutecznienia”.

Poszukiwanie majątku spółki

Podobnego zdania jak poszkodowani inwestorzy jest zespół specjalistów- windykatorów i dziennikarzy śledczych, którzy od dłuższego czasu zajmują się sprawą EQ, Genta i spółek powiązanych.

W 21 wieku praktycznie każde nasze  działanie pozostawia za sobą ślad. Czy to w formie elektronicznej czy w postaci innych źródeł informacji. Jeżeli ktoś myśli, że jest w stanie wyprowadzić z firmy kilkadziesiąt milionów złotych i ukryć je np. poza granicami kraju- to jest w błędzie. I o ile wymiar sprawiedliwości ma trochę związane ręce w przypadku działań poza granicami kraju, to firmy prywatne zajmujące się zawodowo prowadzeniem śledztw gospodarczych czy międzynarodowe organizacje powołane w tym samym celu nie mają już takich przeszkód i problemów w poruszaniu się w tego typu tematach.

Często w tego typu sprawach pojawiają się te same nazwiska- powiązane z podejrzanymi w innych sprawach, Ci sami obrońcy i pełnomocnicy. Pojawiają się również ludzie, którzy kiedyś mieli powiązania ze służbami. Modus operandi sprawców, też raczej się nie zmienia. Skala zjawiska jest przerażająca, a postępowania i walka o odzyskanie zainwestowanych pieniędzy, czasami trwa latami” – wyjaśnia detektyw współpracujący z zespołem Krajowego Biura Wywiadu Gospodarczego.

„Apeluję do osób, które mają wiedzę na temat działań na szkodę spółki i wierzycieli, które wiedzą, gdzie został „wytransferowany” majątek o kontakt. Mamy bardzo dużą wiedzę w w/w tematach, natomiast zawsze może pojawić się nowy wątek, który nie był jeszcze przez nasz zespół weryfikowany. Zapewniamy anonimowość i bezpłatną pomoc prawną. Zapraszamy do kontaktu mailowego: piramidy@dzienniksledczy.pl ”- dodaje detektyw.

W maju 2022 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie zatrzymała osiem osób z Gent Holding i przedstawiła im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Sześciu zatrzymanym w tym Józefowi Rytlowi przedstawiono również zarzut prania pieniędzy.

Szefowi Quantum Fund funkcjonariusze przedstawili aż 55 zarzutów oszustwa na szkodę inwestorów i wprowadzania ich w błąd przy zdobywaniu finansowania w formie obligacji i pożyczek. Podejrzani nie przyznali się do winy. Mają się całkiem dobrze- po przedstawieniu zarzutów wyszli na wolność. Wobec Józefa Rytla, Prokuratura nie zastosowała poręczenia majątkowego… .


Masz temat, którym powinni zająć się nasi dziennikarze śledczy? Nie działaj na własną rękę- napisz do nas: redakcja@dzienniksledczy.pl

Komentarze: