Marek K. znęcał się nad dwoma synami swojej partnerki, przy jej biernej postawie. Chłopcy byli brutalnie bici, a także gwałceni przez mężczyznę. Jeden z nich doznał bardzo poważnych obrażeń ciała, gdyż Marek K. wielokrotnie z dużą siłą uderzał go po całym ciele i rzucał nim o meble i o ścianę. Sąd Okręgowy w Koszalinie wydał wyrok w tej sprawie.

Marek K. między styczniem, a marcem 2016 roku znęcał się nad dwoma małoletnimi synami swojej konkubiny Katarzyny W. przy jej biernej postawie. Chłopcy byli brutalnie bici, zostali także zgwałceni przez mężczyznę. Jeden z synów Katarzyny W. doznał bardzo poważnych obrażeń ciała, gdyż partner jego matki wielokrotnie z dużą siłą uderzał go po całym ciele i rzucał nim o meble, o ścianę. Wskutek pobicia dziecko doznało stłuczenia serca, płuc, urazów głowy i wielu złamań.

Postępowanie w tej sprawie toczyło się przed Sądem Okręgowym w Koszalinie. Prokuratura Regionalna w Gdańsku oskarżała Marka K. i jego konkubinę Katarzynę W. o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad jej dwoma małoletnimi synami i usiłowanie zabójstwa. Prokurator domagał się kary dożywotniego pozbawienia wolności dla mężczyzny i 25 lat dla jego partnerki.

Sąd Okręgowy w Koszalinie skazał Marka K. na 25 lat pozbawienia wolności, a Katarzynę W. na 15 lat pozbawienia wolności za znęcanie się nad dziećmi, dokonywanie na nich gwałtów przez skazanego, a także za usiłowanie zabójstwa jednego z chłopców.

Apelacja prokuratora

Na polecenie Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, prokurator skierował apelację, w której domagał się dożywotniej kary więzienia dla Marka K. i kary 25 lat pozbawienia wolności dla Katarzyny W. Sąd Apelacyjny w Szczecinie podzielił argumentację prokuratora wobec Marka K. uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Koszalinie.

W piątek (11.12) Sąd Okręgowy w Koszalinie uwzględnił argumenty prokuratury i skazał Marka K. na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Skazany będzie mógł się ubiegać o warunkowe zwolnienie dopiero po 35 latach. Zastosowano również wobec niego środek zapobiegawczy w postaci skierowania do zamkniętego ośrodka psychiatrycznego.

Oznacza to, że nawet w przypadku warunkowego zwolnienia będzie dalej izolowany od społeczeństwa w takim ośrodku. W ocenie sądu istniało zbyt duże ryzyko popełnienia przez Marka K. kolejnej zbrodni, by zwrócić mu wolność po odbyciu części kary.

Komentarze: