Ktoś porzucił na drodze dwie tony martwych zwierząt i ich wnętrzności

Makabryczne znalezisko w Barcicach pod Starym Sączem (woj. małopolskie). Przypadkowy przechodzień natknął się w lesie na górę złożoną z padłych zwierząt, a także odciętych głów, kopyt i wnętrzności. Mieszkaniec wezwał na miejsce sołtysa, a ten zawiadomił służby. Policja szuka osób, które porzuciły szczątki.

Sołtys Barcic Tomasz Koszkul nie krył oburzenia z powodu makabrycznego znaleziska. Całą sytuację opisał na profilu na Facebooku. Poinformował, że otrzymał zgłoszenie od jednego z mieszkańców w czwartek po godz.19. Przy leśnej drodze w Barcicach leżały szczątki padłych baranów, kóz, koni, krów, a także całe martwe zwierzęta. Sołtys szacuje, że ich masa to ok. dwóch ton.

Tomasz Koszkul nie ma wątpliwości, że porzucone w lesie zwierzęce szczątki to tykająca bomba. „Powiadomiłem odpowiednie służby. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem, jak można w taki nieodpowiedzialny sposób pozbywać się problemu- stwarzając zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska! Trzeba piętnować takie zachowania a tego kto to zrobił odszukać i srogo ukarać!” – napisał sołtys Barcic na Facebooku.

Tomasz Koszkul dodał, że nie jest to pierwszy tego typu incydent w gminie Stary Sącz. Poprosił też o kontakt wszystkie osoby, które mogą coś wiedzieć na temat tej sprawy. Sprawę badają już policjanci ze Starego Sącza. Zawiadomiono także miejscowy Zakład Gospodarki Komunalnej oraz powiatowego lekarza weterynarii. Osoba lub osoby, które są odpowiedzialne za porzucenie szczątków w lesie w Barcicach mogą teraz odpowiedzieć za spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego. Grozi za to od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here